HomeNewsBitcoin jest mniej ryzykowny niż obligacje, twierdzi Michael Saylor

Bitcoin jest mniej ryzykowny niż obligacje, twierdzi Michael Saylor

MicroStrategy zainwestowało miliardy dolarów w Bitcoin w ciągu ostatnich kilku lat i zamierza zwiększyć swoje inwestycje.

Michael Saylor, dyrektor generalny MicroStrategy, uważa, że Bitcoin jest mniej ryzykowny niż obligacje. Stwierdził to po tym, jak postawił na firmę Fidelity, która niedawno wprowadziła ofertę Bitcoina 401(k) dla swoich klientów.

Saylor powiedział CNBC, że jest zachwycony najnowszą ofertą Fidelity i wierzy, że będzie to opłacalne w dłuższej perspektywie. Fidelity Investments stał się dostawcą planów emerytalnych w Stanach Zjednoczonych, który oferuje Bitcoin jako opcję na kontach 401(k).

Firma zarządzająca aktywami powiedziała, że wprowadzi wspomnianą opcję dla swoich klientów do połowy roku. Fidelity ma ponad 2,7 biliona dolarów w aktywach pod zarządzaniem i jest obecnie największym dostawcą 401(k) w Stanach Zjednoczonych.

Saylor był podekscytowany tym ostatnim wydarzeniem i skomentował:

„Bitcoin jest własnością cyfrową, a to czyni go idealnym aktywem dla planu emerytalnego” – powiedział Saylor we wtorek w CNBC. „Jest mniej ryzykowny niż obligacje, akcje, nieruchomości komercyjne czy złoto. W pewnym sensie został do tego stworzony. Oferowanie planu oszczędnościowego 401(k) jest technicznym wyzwaniem, a Fidelity udało się je pokonać. Jesteśmy naprawdę zadowoleni, że możemy zaoferować go naszym pracownikom” – powiedział. „Fidelity położył palec na problemie – 80 milionów Amerykanów posiada lub posiadało aktywa cyfrowe”.

Saylor dodał, że adopcja oferty Fidelity wypełniłaby ważną próżnię na rynku produktów inwestycyjnych.

Bitcoin w ostatnich miesiącach nie radził sobie najlepiej i obecnie jest notowany poniżej 40,000 USD za monetę. Saylor utrzymuje jednak, że jest optymistą, jeśli chodzi o długoterminowy potencjał cenowy wiodącej kryptowaluty. Powiedział on:

„Maksymaliści kupują te rzeczy, aby przekazać je swoim wnukom i uśredniają koszty w dolarach. Są już w to wszystko zaangażowani, więc nie kontrolują rynku. Technokraci uważają, że jest to kolejna wielka sieć technologiczna, taka jak Google czy Facebook. Gdy mają dobre przeczucia co do technologii, kupują. Gdy mają negatywne nastawienie do technologii, sprzedają. Traderzy uważają, że jest to aktywo skorelowane lub nieskorelowane z aktywami ryzykownymi, w zależności od ich nastroju. Obecnie uważają, że jest on skorelowany z ryzykiem. Jeśli więc sprzedają ryzyko, sprzedają też Bitcoina”.

Saylor powiedział, że traderzy i technokraci obecnie kontrolują rynek Bitcoina, ale w dłuższej perspektywie wygrają maksymaliści.

Tagi:
Używamy plików cookie do personalizowania treści i reklam, zapewniania funkcji mediów społecznościowych i oferowania lepszego doświadczenia. Kontynuując przeglądanie witryny lub klikając „OK, dzięki”, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie w tej witrynie.