Surrealistyczny wywiad Sama Bankmana-Frieda niewiele wyjaśnia

$MCADE Przedsprzedaż już trwa!
$MCADE Przedsprzedaż już trwa!

Surrealistyczny wywiad Sama Bankmana-Frieda niewiele wyjaśnia

By Dan Ashmore - Przeczytasz w minutę

Kluczowe wnioski

  • Bankman-Freid udzielił wczoraj długiego wywiadu na żywo podczas szczytu New York Times Dealbook
  • Wbrew pozornym radom prawnym odpowiedział na szereg pytań dotyczących całej klęski
  • Bardzo trudno uwierzyć mu, gdy mówi, że nie był tak dobrze zorientowany, jak można by się spodziewać po kimś, kto był prezesem FTX i posiadał 80% udziałów w Alamedzie

 

Niewiele jest wydarzeń telewizyjnych na żywo, które naprawdę mnie zaskoczyły.

Ten moment, który natychmiast przychodzi na myśl, to oglądanie Zinedine’a Zidane’a, jednego z największych piłkarzy świata na największej scenie ze wszystkich – finale Pucharu Świata – dosłownie uderzającego głową obrońcę opozycji na ekranie mojego telewizora szesnaście lat temu.

Bardziej niedawno pamiętam, jak premier mojego kraju (Irlandii), Leo Varadkar, mówił na żywo w naszej narodowej telewizji o pandemii COVID-19, kiedy to ogłosił pierwszy (a w tamtym czasie, jak sądziliśmy, ostatni) lockdown.

Pewnie minie trochę czasu, zanim zapomnę te historyczne chwile. I jestem prawie pewien, że przez jakiś czas będę pamiętał, co ostatnio oglądałem.

Dlaczego Bankman-Fried udzielił wywiadu?

Sam Bankman-Fried, zhańbiony dyrektor generalny upadłej giełdy FTX – o którym mam już całkowicie dość mówienia – wczoraj wieczorem udzielił około godzinnego wywiadu na szczycie New York Times Dealbook.

Dlaczego ten wywiad w ogóle miał miejsce, nigdy się nie dowiem. Bankman-Fried zadzwonił z Bahamów, najwyraźniej wbrew radom „ludzi” – których można domniemywać, że mogą pracować w zawodzie prawnika.

„Uważam, że mam obowiązek mówić i wyjaśnić, co się stało” – powiedział. „Nie widzę, co dobrego osiąga się siedząc w pokoju, udając, że świat zewnętrzny nie istnieje”.

„To nie jest to, na czym się skupiam” – brzmiała jego odpowiedź na pytanie, czy obawia się potencjalnej odpowiedzialności karnej.

Podobnie jak jego katastrofalna rozmowa na Twitterze z wyciekiem DM, po prostu nie wiem, dlaczego ten wywiad miał miejsce. Trudno w tym momencie uwierzyć w cokolwiek, co wychodzi z ust Bankmana-Frieda. A co do tej rozmowy na Twitterze, Bankman-Fried wyjaśnił ją mówiąc, że reporter był „długoletnim przyjacielem”, który „głupio zapomniał”, że jest dziennikarzem. Huh?

Prowadzący wczorajszy wywiad, Andrew Sorkin, zapytał go o niektóre z dzikich wyznań w tej wymianie DM, które według mnie zdradzały prawdziwy charakter Bankmana-Frieda. Złagodził on nieco swoje stanowisko, ale przyznał, że grał w „grę”, tak jak „my wszyscy”, jeśli chodzi o jego wizerunek.

Było dużo „według mojego najlepszego zrozumienia”, „o ile wiem” i „szczegóły nie są jasne, ale”. Pomimo bycia CEO FTX i posiadania 80% Alamedy, Bankman-Fried wielokrotnie stwierdzał, że nie ma pełnego nadzoru nad pewnymi kwestiami.

Nazwijcie mnie cynikiem, ale nie wierzę, że firma może udzielać miliardowych pożyczek (takich jak ta dla Genesis, która teraz również jest niewypłacalna) bez wiedzy jej właściciela posiadającego 80% udziałów.

Stwierdził również, ponownie dziwacznie, że FTX US mógł nawet zacząć pozwalać na wypłaty natychmiast, a oni byli w pełni wypłacalni według jego „wiedzy”. Czy mamy uwierzyć, że naprawdę był tak bardzo nieobecny?

Co dalej z Bankmanem-Friedem?

Wielkim pytaniem jest to, czy Bankman-Fried znajdzie się w więzieniu za swoje czyny. W tej chwili większość ludzi uważa, że nie. Biorąc pod uwagę, że rozmawiał na szczycie New York Timesa, choć wirtualnie, nie wiem co myśleć.

Przez cały wywiad był spostrzegawczo zdenerwowany. Nerwowe uśmiechy, drgawki, oczy spuszczone w podłogę. Pytania o to, czy bierze w biurze leki na receptę, trochę go rozbawiły, a jego komentarz „miałem zły miesiąc” wywołał śmiech publiczności.  

Największym problemem jest oczywiście to, że nadal nie wiemy, jak pozwolił na przeniesienie tak wielu aktywów do Alamedy. Nieustannie próbował omijać niektóre z bardziej wyrazistych kwestii związanych z transferem funduszy i nikt nie ma już jasności co do tego, co się tam wydarzyło – co jest prawdopodobnie kluczowym punktem przy podejmowaniu decyzji, czy spotka go prawdziwa kara.

Dla większości wygląda to na oszustwo, wysyłanie aktywów klientów do Alamedy, podczas gdy uśmiechał się na okładkach magazynów i przemawiał przed Kongresem. I bardzo trudno jest uwierzyć, że Bankman-Fried nie widział, jak duże były te transfery, ani jak paraliżujące były straty w Alamedzie.

„Nie zwracałem wystarczającej uwagi na pozycje i ryzyko pozycji na giełdzie, a w szczególności na Alamedę” – wyjąkał. „Znacznie nie doceniłem skali i szybkości krachu na rynku” – dodał.

W tym momencie mam dość Bankmana-Frieda. Co za wstyd dla całej branży. Branża otrzymała potężny cios, który jest daleki od zakończenia. Miejmy nadzieję, że pewnego dnia to minie.