Czy Bitcoina dzieli jedno wydarzenie od światowego bólu?

$MCADE Przedsprzedaż już trwa!
$MCADE Przedsprzedaż już trwa!

Czy Bitcoina dzieli jedno wydarzenie od światowego bólu?

By Dan Ashmore - Przeczytasz w minutę

Bitcoin wisi wokół poziomu 20,000 USD – lub blisko niego – już od dłuższego czasu.

To zabawne, jak to działa. Handel na boki przez kilka tygodni i wszyscy traderzy stają się niecierpliwi.

Ale ludzie: uważajcie, czego sobie życzycie. Istnieją powody, by wierzyć, że obecny flirt Bitcoina z 20,000 USD może być wkrótce postrzegany jako „stare dobre czasy”.

Co możemy powiedzieć o poprzednich cyklach?

Patrząc wstecz na poprzednie cykle, warto zauważyć, że Bitcoin rzadko wychodzi poza szczyt poprzedniej hossy. W tym przypadku, poprzedni rynek byka osiągnął szczyt w pobliżu Bożego Narodzenia w 2017 roku, kiedy Bitcoin eksplodował w górę, aby być notowany na poziomie 19,345 USD.

Można więc zauważyć, że obecnie zanurzyliśmy się poniżej tego poziomu – aczkolwiek tylko o niewielką kwotę. Patrząc na wykres, można zauważyć, że reprezentuje on historycznie wartość odstającą.

Nie zwracam dużej uwagi na wsparcia i opory – uważam, że w obecnym środowisku liczy się tylko złowieszczy klimat makro. Bitcoin, obok rynku akcji, porusza się jedynie na odczytach inflacji i słowach Jerome Powella.Byłoby jednak niedbalstwem całkowicie pominąć psychologiczne kaprysy. Odgrywają one czynnik we wszystkich ruchach rynkowych, a często w kryptowalutach mogą być bardziej wyraźne niż większość.

Dlatego też obawiam się, że Bitcoin jest o jedno złe wydarzenie od katastrofalnego dnia i ostrej czerwonej świecy. Największa kryptowaluta świata znajduje się na tych poziomach już od prawie czterech miesięcy. Im dłużej to robi, tym ważniejszy staje się ten poziom.

Dodatkowo, fakt, że to zjawisko ma miejsce wokół psychologicznie ważnej liczby 20,000 USD, dodaje nieco symboliki i przejmującego charakteru. Wreszcie, biorąc pod uwagę fakt, że szczyt poprzedniej hossy został wymazany, to naprawdę wszystkie czynniki wchodzą w grę.

Makro nadal rządzi

Oczywiście, makro nadal jest w dużej mierze liderem. A przy tak niepewnej sytuacji na świecie – rosnące stopy procentowe, spirala kosztów życia, wojna w Europie, kryzys energetyczny – złe wiadomości są wszędzie, gdzie się spojrzy. Nietrudno wyobrazić sobie, że w najbliższym czasie pojawi się jakaś zła wiadomość.Jeśli to wydarzenie się zmaterializuje, to właśnie wtedy obawiam się o Bitcoina. Nie zdziwiłbym się, gdyby pomarańczowa moneta spadła do poziomu, o którym niewielu myślało, że jest możliwy – przynajmniej nie wtedy, gdy w czasie pandemii modne były rozmowy o „supercyklach”.Ważne jest, aby zauważyć, że gospodarka jest teraz inną bestią niż wszystko, czego Bitcoin kiedykolwiek doświadczył. Ludzie zapominają, że Bitcoin został uruchomiony dopiero w 2009 roku. Oznacza to, że nigdy wcześniej nie istniał w środowisku wysokich stóp procentowych, ani w świecie, w którym rynek akcji nie drukował skandalicznych zysków (6-krotny wzrost S&P 500 z nadiru w czasie kryzysu finansowego do najwyższego poziomu w historii mniej niż rok temu).Więc w tym kontekście, co dobrego jest w ślepym głoszeniu, że Bitcoin ściągnął podobne kwoty wcześniej, tylko po to, aby zaryczeć z powrotem?Dziś jesteśmy dokładnie w środku szerszego rynku niedźwiedzia, po raz pierwszy w historii kryptowalut. Indeks S&P 500 stracił w tym roku prawie 25%. Obligacje są w dołku. Nawet król bezpiecznych przystani, złoto, pozostaje w tyle.Bitcoin jest również zupełnie innym aktywem niż poprzednie cykle. Istnieje duża płynność na rynkach i instytucjonalne przyjęcie. W skrócie, jest to główny nurt aktywów finansowych. Jest nawet prawnym środkiem płatniczym w kilku krajach. Nikt w kręgach finansowych nie słyszał w tym momencie o Bitcoinie.Tak więc ponownie, co mogą nam powiedzieć poprzednie cykle?

Kiedy nadejdzie czerwona świeca?

Pozwólcie mi być jasnym. Nie mam pojęcia, kiedy to nastąpi, więc nie jest to zbyt dobre. Gdybym wiedział, nie pisałbym na laptopie, tylko leżałbym gdzieś na plaży popijając z kokosa, którego zerwałem gołymi rękami.Po prostu wyrażam przeczucie, że w tym momencie bardzo obawiam się o Bitcoina. Od dłuższego czasu drepcze on pod tym progiem – i to progiem znaczącym, zarówno jeśli chodzi o okrągłą liczbę 20,000 USD, jak i porównanie do poprzednich cykli.Zmienność nigdy nie jest daleko od Bitcoina. Tak więc dla traderów ubolewających nad boczną akcją – możecie wkrótce spojrzeć na te dni z zazdrością. Nie zdziwiłoby mnie ani trochę, gdybyśmy zobaczyli negatywne wydarzenie informacyjne i gwałtowny ruch na południe od 15,000 USD.Ale z drugiej strony – jestem tylko chłopcem z internetu, co ja tam mogę wiedzieć?