HomeNewsLuna: Dlaczego sprzedałem dziś swoje UST po 0,95 dolara

Luna: Dlaczego sprzedałem dziś swoje UST po 0,95 dolara

Zjadłem dziś solidną porcję pokornego ciasta, więc może ten artykuł posłuży mi jako forma terapii.

Mówię o Terra, jej tokenie Luna i jej stablecoinie UST. Podsumowując, UST to algorytmiczny stablecoin, który technicznie nie jest niczym zabezpieczony (wybaczcie mi, zwolennicy Luny).  Za każdym razem, gdy wybijany jest 1 UST, spalany jest 1 LUNA i na odwrót.

W ten sposób utrzymywany jest kurs 1 USD, ale co się stanie, gdy presja na sprzedaż będzie tak duża, że UST spadnie poniżej kursu? To przeraża ludzi.

A kiedy ludzie są przestraszeni, sprzedają UST w obawie, że kurs spadnie poniżej dolara.

To wywołuje jeszcze większy strach, co z kolei powoduje jeszcze większą sprzedaż, a to z kolei wywołuje jeszcze większy lęk i tak dalej, i tak dalej. Gdybym miał ograniczony zasób słów, to mógłbym to nazwać po prostu najazdem na bank. Widzieliśmy to dzisiaj, gdy UST stracił na wartości, a około trzydzieści minut temu spadł do 88 centów (obecnie 90 centów).

Skapitulowałem

Byłem jedną z tych przerażonych osób. W rzeczywistości sprzedałem swoje UST za 95 centów za dolara, przełykając dość niewygodną stratę 5%, o czym szczegółowo informuje poniższy wątek na Twitterze, który napisałem, gdy łzy spływały mi po twarzy i spadały na klawiaturę.

Kilka powodów, zanim rzucicie obelgami w moją już pokrytą jajkami twarz.

W chwili, gdy to piszę, Do Kwon nie pisał na Twitterze od pięciu godzin, kiedy to powiedział: „wkładam więcej kapitału – spokojnie, chłopaki”. Choć jego ton był co najmniej wątpliwy w obliczu największego kryzysu w historii Luny, to brak dalszych wyjaśnień na temat mechanizmu obronnego jest prawdziwym problemem. Wiemy, że Terra, za pośrednictwem Luna Foundation Guard, trzyma Bitcoin w rezerwie, aby w takich przypadkach zabezpieczyć kurs waluty. Ale kiedy zostanie ona uruchomiona, ile już wydano i czy dostępny jest dodatkowy kapitał?

Starałem się śledzić rezerwy Bitcoinów poprzez poniższy adres podany na Twitterze przez LFG, ale nie jest jasne, co zostało wydane z 37,000 wycofanych Bitcoinów (około 1 miliarda dolarów), ponieważ większość z nich została wysłana do różnych portfeli giełdowych.

Poza tym jednym tweetem od Do Kwon’a, zapadła cisza radiowa.

Dlaczego sprzedałem?

Przeanalizowałem liczby i zdecydowałem, że sprzedaż to dla mnie najlepsza decyzja. Ostatnie dwa słowa w tym zdaniu są kluczowe – „dla mnie”. Każdy ma swoją własną tolerancję na ryzyko, a każda decyzja inwestycyjna powinna być zawsze podejmowana w kontekście własnego portfela.

W moim przypadku stosowałem strategię „arbitrażu”, polegającą na zarabianiu na stopie zwrotu z obligacji Anchor 19,5% (która ostatnio została obniżona do 18%) przy jednoczesnym płaceniu niższego oprocentowania pożyczki. Fakt, że były to pożyczone środki, był kluczowy i przy sporządzaniu analizy scenariusza był czynnikiem decydującym o tym, czy należy je sprzedać.

Trzymając je w portfelu, zakładałem się, że cała moja rezerwa UST (w większości pożyczona) utrzyma się przy kursie 1/20. Pożyczałem pieniądze, żeby założyć się, że ten kurs się utrzyma. Nie podobały mi się te szanse.

Inny sposób patrzenia na to jest następujący: przy rentowności 18% obcięcie o 5% równa się 5%/18%*365 = 101 dni odsetek w protokole Anchor. Mogę to przeżyć, ale utrata wszystkich posiadanych UST spowodowałaby poważne szkody w moim portfelu.

Przy kursie UST wynoszącym 95 centów za dolara, gdy kilka godzin temu jadłem na lunch nieświeżą sałatkę z resztek, nacisnąłem przycisk sprzedaży.

Zarządzanie ryzykiem

W tej części powiesz, że nawaliłem, że moje zarządzanie ryzykiem było błędne i że zawsze istniała taka możliwość. I masz rację.

Najzabawniejsze jest to, że w trakcie przenoszenia pożyczonych środków przeprowadzałem badanie due diligence innych protokołów. Coraz bardziej nie podobała mi się retoryka Do Kwon i Terry, a w połączeniu z faktem, że Anchor stał się dynamiczny, a stopa procentowa spada (już do 18%, a w przyszłym miesiącu ma wynieść 16,5%), sprawiło, że chciałem zdywersyfikować działalność i przenieść większość moich udziałów gdzie indziej.

Więc gdyby to szaleństwo nastąpiło tydzień później, to bym się śmiał.

Ale takie są kryptowaluty. Takie jest życie

Z pewnością bolesne jest to, że oceniłem Anchor jako większe ryzyko, a mimo to wyszedłem na tym źle.

Co dalej?

Przeczucie podpowiada mi, że kurs się utrzyma. Sądzę, że rynek, przynajmniej w krótkim terminie, odnajdzie się i ustabilizuje. Nie jestem pewien, co to oznacza dla długoterminowego zaufania do stabilizacji, ale nie sądzę, żebym obudził się jutro i zobaczył, że UST przestał istnieć.

I nie jest to stwierdzenie wewnętrznie sprzeczne. Mam wrażenie, że się utrzyma; nadal byłbym bardzo zaskoczony, gdyby się załamał. Ale nie chciałem ryzykować, bo nie podobały mi się oferowane kursy.

Jeśli w ciągu ostatnich 100 dni 95 razy padało, chętnie przyjmiesz zakład o 10 dolarów, że jutro znowu będzie padać. Ale czy postawiłbyś połowę swojej wartości netto? Czy zaciągnąłbyś kredyt, aby się podnieść? Dokładnie tak – to zależy od sytuacji finansowej i tolerancji na ryzyko. Dla mnie, dziś w porze lunchu, UST przestały być dla mnie opłacalne, jeśli chodzi o stosunek ryzyka do zysku.

Sprzedałem więc sporą część swoich UST po 95 centów za dolara, nadwyrężając przy okazji swoją dumę i ego. Ale taki jest świat inwestowania, a jeśli Ci się to nie podoba, zawsze możesz trzymać gotówkę. 

Trochę wygrasz, trochę stracisz.

Używamy plików cookie do personalizowania treści i reklam, zapewniania funkcji mediów społecznościowych i oferowania lepszego doświadczenia. Kontynuując przeglądanie witryny lub klikając „OK, dzięki”, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie w tej witrynie.