Recenzja CoolWallet Pro

$MCADE Przedsprzedaż już trwa!
$MCADE Przedsprzedaż już trwa!

Recenzja CoolWallet Pro

By Dan Ashmore - Przeczytasz w minutę

Nie tak dawno temu fala zarażenia rozprzestrzeniała się tak gwałtownie po branży kryptowalutowej, że wydawało się, że nic nie jest bezpieczne.

W miarę jak Terra, była moneta z pierwszej dziesiątki, wpadła w spiralę śmierci, wiele firm również dało się wciągnąć w tę masakrę. Wśród nich wyróżniali się tak zwani pożyczkodawcy kryptowalut, z których niektórzy reklamowali się jako banki, ale w rzeczywistości byli bliżej agresywnych funduszy hedgingowych.

BlockFi wpadło w duże problemy. Voyager Digital złożył wniosek o upadłość, a jego cena akcji do tej pory spadła o 99,8% w tym roku. Celsius był prawdopodobnie najbardziej znanym graczem, zamykając wypłaty jednego wieczoru, przed złożeniem wniosku o upadłość w związku z zarzutami, że założyciele byli pierwszymi, którzy wypłacili swoje pieniądze.

To wszystko wraca do jednej rady: jeśli nie chcesz zaakceptować ryzyka, którego nie możesz określić ilościowo, pogoń za zyskiem za pośrednictwem tych platform nie jest drogą do celu. Jeśli jest jedna rzecz, która jest prawdziwa w kryptowalutach, to fakt, że najbezpieczniejszym miejscem jest tak zwane zimne przechowywanie. Lub, jak mówi nadmiernie powtarzane (ale prawdziwe) powiedzenie, „nie twoje klucze, nie twoje monety”.

CoolWallet

Wypróbowałem ostatnio CoolWallet Pro, portfel sprzętowy o którym napisałem niniejszą recenzję.

Pierwszą rzeczą, która uderzyła mnie w tym portfelu był dość oldskulowy styl. Wygląda jak jakaś karta kredytowa z końca lat 90-tych. Niekoniecznie wygra konkurs piękności, ale jest przenośna, lekka i łatwa do schowania w bezpiecznym miejscu. W porównaniu z wieloma większymi portfelami z ekranami w dzisiejszych czasach, bardzo mi się to podoba.

Karta posiada fizyczny przycisk, choć jest on dość subtelny i ledwo byśmy go zauważyli, gdybyśmy się nie przypatrzyli – jest prawie płaski w stosunku do karty. Jest to jedyny przycisk na karcie, a po sparowaniu go z telefonem przez Bluetooth (bardzo bezproblemowy proces), wszystkie instrukcje i dyrektywy są wykonywane w aplikacji. Jest to intuicyjne.

Karta posiada również maleńki ekran, około 2 cm średnicy i 1 cm wysokości, za pomocą którego przekazuje użytkownikowi podstawowe informacje. Nie jest to najbardziej zaawansowana technologia na świecie. Czuję się jakbym wpisywał słowa na ekranie kalkulatora do moich przyjaciół z klasy matematycznej w szkole podstawowej, ale hej – to działa.

Konfiguracja

Po sparowaniu urządzenia postępuję zgodnie z instrukcjami zawartymi w aplikacji. Pierwszą rzeczą, oczywiście, jest ustawienie frazy haseł do odzyskiwania konta. I jak to zwykle bywa, jest to trochę uciążliwy proces. Jest podanych 12 numerów po 5 cyfr, które zapisuję po kolei na papierowej kartce, klikając za każdym razem przycisk na urządzeniu, by przejść do następnego.

Jest to trochę koszmarny proces, choć to raczej lament nad procesem tego typu rozwiązaniem niż cokolwiek związanego z tym portfelem. Uważam jednak, że jest to nieuniknione, gdy kryptowaluty rosną i patrzymy wstecz na ten proces jako śmieszny, ale w tej chwili jest to najlepsza opcja bezpieczeństwa. Poza tym, w przypadku CoolWallet zajmuje to około dwóch minut, więc poniekąd trochę przesadzam.

Ogólnie rzecz biorąc, proces konfiguracji jest bardzo łatwy. Jasne, ekran jest trochę mały i może być trudny do odczytania, ale to nie jest aż tak dużą przeszkodą. Jedynym prawdziwym zarzutem, jaki mam w stosunku do sprzętu, jest port ładowania. Portfel sprzętowy jest wyposażony w wejście micro USB, czyli coś, co wydawało mi się w tym momencie skazane na przeszłość, nadające się do wrzucenia do szuflady z płytami DVD, kasetami magnetofonowymi i przewodowymi słuchawkami.

W zestawie jest kabel, co jest świetne i ułatwia podłączenie przez USB do gniazdka. Osobiście jednak nie podoba mi się konieczność trzymania dodatkowego kabla tylko dla tego urządzenia – wszystkie inne moje urządzenia (laptop, telefon, głośnik, słuchawki) mają USB-C, podobnie jak portfele sprzętowe, z których obecnie korzystam. Dla mnie zatem jest to coś koniecznego. Chociaż wiem, że wy, wyznawcy Apple’a, lubicie mieć wiele kable do wszystkiego, więc może po prostu przesadzam w tej kwestii.

Łączność i funkcje

Teraz, gdy już wszystko skonfigurowałem, CoolWallet sprawia imponujące wrażenie. Aplikacja ma świetny interfejs i jest intuicyjna i płynna. Funkcje są rewelacyjne. Łatwo jest wysyłać i odbierać kryptowaluty, co wiecie – jest jakby wszystkim, co ma znaczenie w tego typu sprzęcie?

Istnieją również opcje stakingu, które bez wątpienia spodobają się niektórym klientom. Zakres portfela jest przyjemny. Ma wszystko, co jest naprawdę potrzebne. ERC-20, BEP-20 i wiele innych. Bluetooth jest łatwy w obsłudze. Po skonfigurowaniu portfel jest tak łatwy do użytku, jak każdy inny portfel sprzętowy.

Ale łączność z innymi platformami jest o krok wyżej. Mogę połączyć się z OpenSea i do woli wybijać NFT. Mogę też przenieść moje ETH do Lido. Metamask to kolejna opcja, podobnie jak podłączenie do Binance DEX. Funkcji jest o wiele więcej. Czuję, że zakres funkcji, opcji i sposobów łączenia się jest tak dobry, jak to tylko możliwe. To imponujące – poniżej wybór opcji, które można zobaczyć z mojego zrzutu ekranu:

Punkt cenowy jest zawsze ważny. Utrzymuje się na poziomie 149 USD, co jest mniej więcej zgodne z większością portfeli na rynku. Wydaje się, że jest to rozsądna cena. Podejrzewam, że płaci się tu raczej za funkcje i łączność niż za sprzęt, ponieważ nie ma on wybitnego ekranu i sprawia wrażenie nieco „staroświeckiego”. Ale czy te obawy są naprawdę istotne dla portfela sprzętowego, w którym będziesz trzymać kryptowaluty?

Podsumowanie

Każdy z nas ma inne oczekiwania wobec portfela. Bezpieczeństwo jest oczywiście najważniejsze, co większość portfeli ma już zaimplementowane – i ten nie jest wyjątkiem. Następnym elementem jest zapewnienie możliwości portfeli, które chcą i funkcji, które mają znaczenie. To właśnie tutaj CoolWallet wyróżnia się na tle rynku, ponieważ jego funkcje nie są możliwe do prześcignięcia.

Następnie, ludzie chcą coś, co jest proste w użyciu. W przypadku CoolWallet, jest to tak proste, jak to możliwe, już po jego skonfigurowaniu. Dla mnie jednak, przenośność i niepozorność są ogromnymi czynnikami. Produkt wygląda jak karta kredytowa, co oznacza, że mogę ją schować do portfela lub ukryć w bezpiecznym miejscu. Jest bardzo poręczny i łatwy do przechowywania. Niektóre inne portfele, których używałem, są nieporęczne, mają ekrany lub wyglądają na bardziej zaawansowane technicznie.

Podczas gdy ten ostatni punkt może brzmieć jak zaleta, podoba mi się, że CoolWallet wygląda tak niewinnie, sprawiając wrażenie przeterminowanej karty kredytowej lub dziwnej karty lojalnościowej dla jakiegoś supermarketu. Jeśli trzymam go w domu i mój dom zostanie okradziony, nie będzie on klasyfikowany przez włamywacza jako wartościowy, chyba że zna on kryptowaluty.

Podsumowując, myślę, że ten produkt jest na liście najlepszych portfeli, z których korzystałem. Szkoda tylko, że ma złącze micro USB, ale jako zwolennik Androida lubię mieć jeden kabel do wszystkiego. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli zamierzasz przejść do zimnego przechowywania, jest to silna opcja – CoolWallet Pro to świetny portfel sprzętowy z wiodącymi na rynku funkcjami.